Wiem, czego Ci potrzeba
to ja jestem Twoją gwiazdką z nieba
W moich ramionach masz zapach chleba
Lecz nie zawsze wiem, co dobre jest
jak zrozumieć się, gdzie wyznaczyć kres
Stawiam więc tak wiele sprzecznych tez...
Przecież tylko Ty możesz spełnić sny
które w głowie mam, wszystkie piękne i
wszystkie te, w których gramy my
A Ty ode mnie chcesz tylko jednego
czegoś ważnego, nieodłącznego
od Twej rzeczywistości, potrzebnego
Mnie
I dam Ci mnie kiedy tylko chcesz
Od Ciebie zależy, z czym mnie zjesz
uczynisz słusznie, bo już tyle o mnie wiesz
Wiesz też, że jesteś niezbędny mi
obecnością swą spełniasz moje sny
uśmiechem otwierasz serca drzwi
Już za kilka dni odpłyniemy stąd
Żaden z naszych gestów to nie będzie błąd
A Twoje ramiona to mego serca ląd
Tam gdzie wstęp mamy tylko my
Piękne będzie czternaście naszych dni
Nie wpuścimy nawet jednej łzy
Ty
Jesteś dla mnie tym najważniejszym
I choć bywasz niedzisiejszy
To dla mnie jesteś najważniejszy
Potrzebuję Ciebie w każdej chwili
Twoją obecnością muszę się posilić
Tylko bądźmy dla siebie mili
Twoja wyjątkowość mnie przyćmiewa
wyjątkowe jest, gdy dla mnie śpiewasz
i wyjątkowo mnie rozgrzewasz.
Dlatego zostań przy mnie już na zawsze
abym mogła co dzień na Ciebie patrzeć
przy Tobie co dzień chętnie obudzę się i zasnę.
sobota, 29 grudnia 2012
sobota, 8 grudnia 2012
Szczęście
Ty jesteś moim Szczęściem
choć nie wiem, co jutro będzie lub czego nie będzie,
to pójdę za Tobą wszędzie,
nie zgubię Cię w tym świata pędzie.
Masz w oczach błysk, który widzę co dzień
i myślę o Tobie zawsze przed snem
i widzę Twą twarz w moim telefonie.
Me serce radością płonie gdy na łonie
natury leżysz przy mnie jak Adam przy Ewie
i razem przy życia kąpiemy się drzewie
w trawie pełnej jabłek i trwamy wtuleni
w swoje ciała gorące, słońcem oślepieni
i trwamy tak w trawie trawiąc zmysłów chęci
i jabłko nas nęci, szept kręci i pchnięci
ku sobie leżymy wciąż trwając w tej trawie
uczestnicząc w tej całkiem niewinnej zabawie
pociągani ku sobie z każdą chwilą mocniej,
jesteśmy coraz bardziej czerwoni, a koc nie,
on zostaje niebieski niczym niebo nad nami,
kiedy napawamy się tymi rajskimi chwilami.
Ty jesteś moim Szczęściem
i wiem że jutro będziesz,
i choć bywam okrutna,
Ty mnie obejmiesz.
Wyjaśnimy więc sobie,
co wyjaśnić trzeba
i znów podążymy ku złączeniu Nieba
z ziemią w Twoim łóżku lub moim pokoju
na łące, na ławce, i przy wodopoju,
Popędzimy na spacer nie spiesząc się wcale,
w plecak biorąc koce, olejki i ciałem
mnie okryjesz wonnym gdy będę zmarznięta.
Gęsia skórka to na ciało Twoje jest przynęta.
Mały pretekst który wciąż wykorzystuję,
bo w Twoich objęciach się najlepiej czuję.
Więc pamiętaj, Kochanie, o tym, co tu czytasz
i tak na wypadek, jakbyś kiedyś chciał zapytać,
to wiedz, że Cię kocham nad własne życie
i polecam się na przyszłość jako Twoje okrycie. : )
choć nie wiem, co jutro będzie lub czego nie będzie,
to pójdę za Tobą wszędzie,
nie zgubię Cię w tym świata pędzie.
Masz w oczach błysk, który widzę co dzień
i myślę o Tobie zawsze przed snem
i widzę Twą twarz w moim telefonie.
Me serce radością płonie gdy na łonie
natury leżysz przy mnie jak Adam przy Ewie
i razem przy życia kąpiemy się drzewie
w trawie pełnej jabłek i trwamy wtuleni
w swoje ciała gorące, słońcem oślepieni
i trwamy tak w trawie trawiąc zmysłów chęci
i jabłko nas nęci, szept kręci i pchnięci
ku sobie leżymy wciąż trwając w tej trawie
uczestnicząc w tej całkiem niewinnej zabawie
pociągani ku sobie z każdą chwilą mocniej,
jesteśmy coraz bardziej czerwoni, a koc nie,
on zostaje niebieski niczym niebo nad nami,
kiedy napawamy się tymi rajskimi chwilami.
Ty jesteś moim Szczęściem
i wiem że jutro będziesz,
i choć bywam okrutna,
Ty mnie obejmiesz.
Wyjaśnimy więc sobie,
co wyjaśnić trzeba
i znów podążymy ku złączeniu Nieba
z ziemią w Twoim łóżku lub moim pokoju
na łące, na ławce, i przy wodopoju,
Popędzimy na spacer nie spiesząc się wcale,
w plecak biorąc koce, olejki i ciałem
mnie okryjesz wonnym gdy będę zmarznięta.
Gęsia skórka to na ciało Twoje jest przynęta.
Mały pretekst który wciąż wykorzystuję,
bo w Twoich objęciach się najlepiej czuję.
Więc pamiętaj, Kochanie, o tym, co tu czytasz
i tak na wypadek, jakbyś kiedyś chciał zapytać,
to wiedz, że Cię kocham nad własne życie
i polecam się na przyszłość jako Twoje okrycie. : )
wtorek, 9 października 2012
Rok
Kilka dni temu minął kolejny rok, odkąd jesteśmy razem. Rok, w którym zaszło wiele istotnych zmian. Zbliżyliśmy się do siebie niesamowicie. Nigdy wcześniej nie byliśmy ze sobą tak blisko. Zrobiliśmy wiele rzeczy po raz pierwszy, wiele słów wypowiedzieliśmy swobodniej. Dotarliśmy się.
Tak wiele zmienił ten rok, a równie tyle pozostawił niezmiennych.
Najważniejsze jest to, że On mnie kocha, a ja jego.
Dziś chyba Go zraniłam pewnymi wątpliwościami, dlatego mam to wszystko przemyśleć, podczas gdy on będzie grał. Czas start.
Może to i głupie, ale powinnam zrobić pewnego rodzaju bilans. Kojarzę z różnych książek cioci, że warto robić takie rzeczy. Sięgnę nawet teraz po Sekret, aby sprawdzić, czy nic o tym tam nie ma...
sobota, 29 września 2012
Kocham. Niezwykłe słowo.
Wizja wczorajszej nocy przywodzi mi na myśl tylko to, jak bardzo Go kocham. Jestem taka szczęśliwa. Widok Jego całkiem nago uszczęśliwia mnie bardziej, niż cokolwiek. Jestem naprawdę szczęśliwa. Ufam Mu. I Bogu.
poniedziałek, 6 sierpnia 2012
środa, 25 lipca 2012
Tęskniąc...
Jeszcze nie wyjechałeś na te kilka dni
a ja już tęsknię
za Tobą tak bardzo
że nawet sobie nie wyobrażasz.
Tęsknię za Twoim oddechem
na mojej szyi
za Twoją ręką
na moim brzuchu
za Twoimi stopami
wplecionymi w moje stopy
za Twoim ciepłem
za Twoim uśmiechem z rana
za Twoim całusem na dobranoc
prawie lecą mi łzy
tak bardzo pragnę
znowu spać przy Tobie.
a ja już tęsknię
za Tobą tak bardzo
że nawet sobie nie wyobrażasz.
Tęsknię za Twoim oddechem
na mojej szyi
za Twoją ręką
na moim brzuchu
za Twoimi stopami
wplecionymi w moje stopy
za Twoim ciepłem
za Twoim uśmiechem z rana
za Twoim całusem na dobranoc
prawie lecą mi łzy
tak bardzo pragnę
znowu spać przy Tobie.
wtorek, 24 lipca 2012
Minęły dwa miesiące, a ja wciąż przeszczęśliwa
Dziwię się, że w czerwcu nic nie napisałam - nie był przecież jakoś bardzo burzliwy. Za to lipiec jest sielanką. Nie idziemy w tym roku na pielgrzymkę, rocznicę naszego poznania się spędzimy z dala od siebie, co w sumie dość mocno mnie martwi, ponieważ jestem sentymentalistką. Mam jednak w sobie wystarczające pokłady Miłości by odczekać z tym kilka dni i spędzić je razem z Tobą gdy oboje wrócimy do domów. Ale musimy to uczcić. Nie wiem, jak. Ale wierzę, że nie zapomnisz (przecież właśnie Ci przypominam!). W ogóle pasmo rocznic spędzone osobno. I moje imieniny. Pierwszy raz odkąd się w ogóle znamy nie będziemy razem w te dni. To straszny cios! I jakaśtam próba dla nas - czy będziemy mogli równie szczęśliwie czuć się uczczając rocznicę po jej faktycznym terminie? W sumie to myślę, że tak. Przecież zdolniachy z nas. Na zapiekankę to jeszcze pójdziemy. Trzy razy byliśmy w tym samym miejscu tego samego dnia, tyle że innego roku. Tym razem możemy to zrobić w inny sposób. Pamiętaj, żeby nauczyć się na pamięć mojego numeru telefonu, aby w razie czego mieć ze mną zawsze kontakt.
Odkąd obiecałeś mi, że wynagrodzisz rozłąkę, jestem bardzo szczęśliwa. Czuję, że się starasz. Wszystko ostatnio jest takie idealne. Nawet, jak się zezłoszczę, to nie brniesz w kłótnie, tylko potrafisz to łagodzić jak nigdy! A ja też nie chcę się kłócić, więc daję się łagodzić. Pomóż mi być dalej najszczęśliwszą kobietą na świecie. Mam nadzieję, że Ty jesteś najszczęśliwszym Mężczyzną. A z okazji rocznicy kilku dni przed naszym poznaniem się życzę nam wytrwałości, jeszcze więcej Miłości i ogólnie pojętego szczęścia! Kocham Cię.
niedziela, 20 maja 2012
Jestem z Nim naprawde szczesliwa. Utwierdza mnie w tym każdy dzień. Nawet, gdy się nie spotykamy. Oczywiście tęsknię wtedy bardzo, ale jakoś juź sobie radzę. Doświadczam bardzo wiele szczęścia ale i wielu obaw... Mam nadzieję, źe w końcu wszystko się' jeszcze piękniej ułoźy... Tyle cudownych wspomnien juz mamy, a co dopiero za kilka lat... Życzę sobie Ciebie.
poniedziałek, 7 maja 2012
niedziela, 22 kwietnia 2012
Miłość
Najcudowniejsze na świecie uczucie
wspaniała
promieniująca
wylewająca się z Ciebie na mnie
i ze mnie na Ciebie
kolorowa
często żywa, czerwono-pomarańczowa
czasem też zielono-błękitna
różnorodna
niezawodna
piękna
szczera
wieczna
Kochanie, taka jest chyba Miłość.
Jest mi cudownie. Coś się między nami zmieniło. Mam wrażenie, że kochamy się coraz bardziej.
I tak mi lepiej.
Tobie też.
:)
sobota, 7 kwietnia 2012
Szok
Jestem w szoku. Trudno mi wyobrazić sobie jutrzejszy dzień, ale zwykle, gdy tak jest, to dzień jest wspaniały. Mam nadzieję, źe i tym razem tak będzie. Mój ukochany Mężczyzna wkracza w doroosłe życie. Ech, jakie to dziwne. Niby nic się nie zmienia, ale jednak nie mogę przyjąć doo wiadomości, że on będzie dorosły, a ja nie. Jutrzejszy dzień będzie piękny. Nie mogę się doczekać uśmiechu na Jego kochanej twarzyczce. Idealny Mężczyzna. Wspaniały. A poźniej czeka nas wiele pięknych chwil: wolne w matury, wspólne wakacje, radość, Miłość. Jestem pewna, że będzie ze mną szczęśliwy, a ja z Nim. Nie mogę się doczekać jutra, ale mam nadzieję, źe spotkam Ukochanego jeszcze dziś w kościele :-). A jutrzejszy dzień musi być idealny!
czwartek, 5 kwietnia 2012
A jednak...
Pamiętam, jak kiedyś poszliśmy do mc.Donald's. Miałam wtedy kolędę. Zwialiśmy z niej, niby na tańce. I tego dnia, w mc podjęliśmy decyzję (jeszcze nie na sto procent pewną), że rezygnujemy z tańców.
Pamiętam, jak kiedyś przyszliśmy do mnie, miałam bałagan w pokoju, a Ty mi go wysprzątałeś.
Pamiętam, jak moja ciocia zaproponowała Ci, żebyś mówił jej po imieniu.
Znam Twoją minę, gdy moi rodzice nawalą.
Kocham, gdy mnie rozbawiasz, gdy jestem smutna lub zła.
Jesteś najsłodszym Facetem na ziemi.
Nie da się Ciebie nie kochać.
Często się dziwię, jak to możliwe, że Cię mam.
A jednak.
Czasem się kłócimy, czasem jest idealnie. Jednak wiesz co?
Ogólnie rzecz biorąc, jestem najszczęśliwsza na świecie. I nic mi tego nie odbierze, bo wiem, że zawsze już będziesz przy mnie.
Życzę Ci wytrwałości, Kochanie.
Bo warto.
Kocham Cię.
Pamiętam, jak kiedyś przyszliśmy do mnie, miałam bałagan w pokoju, a Ty mi go wysprzątałeś.
Pamiętam, jak moja ciocia zaproponowała Ci, żebyś mówił jej po imieniu.
Znam Twoją minę, gdy moi rodzice nawalą.
Kocham, gdy mnie rozbawiasz, gdy jestem smutna lub zła.
Jesteś najsłodszym Facetem na ziemi.
Nie da się Ciebie nie kochać.
Często się dziwię, jak to możliwe, że Cię mam.
A jednak.
Czasem się kłócimy, czasem jest idealnie. Jednak wiesz co?
Ogólnie rzecz biorąc, jestem najszczęśliwsza na świecie. I nic mi tego nie odbierze, bo wiem, że zawsze już będziesz przy mnie.
Życzę Ci wytrwałości, Kochanie.
Bo warto.
Kocham Cię.
Idealnie
Nie wiem, jak znalazłam tak idealnego Mężczyznę, ale dziękuję za to Bogu. Uszczęśliwia mnie, dba o mnie, rozbawia mnie, a nawet nie ma w nim zazdrości - wręcz przeciwnie. Cudowny Faceet. Naprawdę jestem przy NIm szczęśliwwa. I niech tak będzie. Zależy mi na Nim. Muszę o mojego Skarba dbać. Niech wie, jak GO kocham i jaka jestem szczęśliwa :-)
sobota, 31 marca 2012
Kolejny list
Skarbie, nie wiem, czy przeczytasz to dzisiaj, jutro, za miesiąc, dwa, rok, dziesięć czy dwadzieścia lat... Oczywiście mam nadzieję, źe jak najwcześniej. Wiadomo, źe w naszym związku bywa róźnie: raz potrafimy nie kłócić się przez 3 miesiące, a raz kłócimy się 5 razy dziennie, codziennie. Zdarza się, jak w kaźdej kłótni z kimkolwiek, źe mówimy sobie niemiłe rzeczy, których wypowiedzenia później żałujemy. Robimy rzeczy, których również wolelibyśmy nie zrobić. Co teraz? Czy to znaczy, że do siebie nie pasujemy? Czasem i tak mówię. Wiedz jednak, źe to nieprawda. Pasujemy do siebie, bo się kochamy, nawet, jeśli mamy w jakimś stopniu niezgodne charaktery. Prawda jest taka, że jesteś, Kochanie, największym Skarbem mojego źycia i zawsze nim będziesz, mimo że jesteśmy bardzo różnymi ludźmi. Wierzę, że zawsze uda nam się znalexć wspólny język i rozwiązanie każdego problemu. Zaufaj mi i zbudujmy wspólnie coś trwałego. Kocham Cię. Potęsknij sobie czasem. Twoja K.
poniedziałek, 26 marca 2012
Kipię Miłością
Znowu dopadło mnie to uczucie, źe jestem najszczczęśliwsza na świecie. Mam cudownego Męźczyznę. Kocha mnie. Ja jego teź. Fajna sprawa tak kochać. A jeszcze fajniejsza by'xc kochaną. Czasem nadal nie mogę w to wszystko uwierzyć. I mimo źe czasem jednak się kłócimy, jest idealnie. Kaźde pogodzenie się jest cudowną ulgą. Kocham jego ogoloną twarz. Jutro pewnie jej taką nie zastanę, ale to nic. I tak dostanie całusa. Kochany K. Oby Mu poszło z matmy... :-)
piątek, 23 marca 2012
Delikatnie zły humor z powodów iście babskich sprawił, źe dziś wieczorem trudno było mi się uśmiechać. Cóź. Nie lubię' gdy tak się dzieje. Trudno nam się wtedy porozumieć. Tak właśnie dzisiaj było. Ale czyź nie od naprawiania dzisiaj jest jutro? Jutro będzie lepiej. Przecieź Go kocham. Recepta? Uśmiech od rana. U Niego teź wywołam, a co!
piątek, 9 marca 2012
I tak
Martwię się o mojego Chłopca <3 Ostatnio jest często zmęczony. Kocham Go. Dziś chyba po raz pierwszy sprzeczyliśmy się o coś od dawna. Jednak ja I TAK jestem najszczęśliwsza na świecie : ). I nie mogę doczekać się jutra - a właściwie dzisiaj - kiedy Go znów zobaczę. Martwię się jednak o Niego. Jest naprawdę całym moim szczęściem, ale czasem gada głupoty i później się martwię.
Kochanie, jesteś CAŁYM moim SZCZĘŚCIEM, pamiętaj o tym. Bez Ciebie nie mogłabym żyć.
+ dziękuję za cudowny Dzień Kobiet.
Kochanie, jesteś CAŁYM moim SZCZĘŚCIEM, pamiętaj o tym. Bez Ciebie nie mogłabym żyć.
+ dziękuję za cudowny Dzień Kobiet.
niedziela, 4 marca 2012
Wciąż najszczęśliwsza
Tak, ten rok zdecydowanie zaczął się lepiej, niż poprzedni. Moje szczęście wciąż trwa, jeśli nie w życiu naukowo-zawodowym, to w Miłości na pewno : ) Mój Mężczyzna coraz ładniej gra na gitarze, coraz bardziej mnie kocha, coraz więcej się stara, jest coraz bardziej idealny. A ja coraz bardziej wierzę w szczęście, w to, że z Nim będę szczęśliwa. A teraz znów dochodzę do wniosku, że wszystkie zmartwienia nie są ważne przy tym szczęściu, które On mi daje i pewności, że już zawsze będę szczęśliwa... Dziękuję!
Jednak z natury po prostu bardzo się przejmuję milionem spraw. I taka już chyba pozostanę, mimo wewnętrznego cichutkiego szczęścia :)
Dziękuję za wszystko, Kochanie. Jest mi coraz lepiej. Naprawdę Nam się udaje :)
I to najważniejsze (póki co: później dojdą dzieci...).
czwartek, 23 lutego 2012
Złość przystojności szkodzi
Mój Słodki się troszkę pogniewał, bo dzwoniłam zbyt dużo ze zmartwienia. Przeszła mi przez to ochota na sen. Tak bardzo mi smutno, bo nie wiem co zrobić. Przecież ja się tylko martwiłam. Ale myślę, że rano wszystko będzie już dobrze.
Dziś mój Ideał przekonał mnie o tym, jak bardzo mnie kocha. Pomaga mi pokonać niedowartościowanie. W ogóle strasznie mi pomaga. Uszczęśliwia. Te ferie są naprawdę cudowne. Nie mogę ich nawet opisać - takie są wspaniałe. Całe z moim Ukochanym. Ten Mężczyzna naprawdę wie, co robi. Wie, jak mnie kochać. Czuję się coraz bardziej kochana. Czuję się szczęśliwsza. Czuję się bardziej Jego.
Dziś mój Ideał przekonał mnie o tym, jak bardzo mnie kocha. Pomaga mi pokonać niedowartościowanie. W ogóle strasznie mi pomaga. Uszczęśliwia. Te ferie są naprawdę cudowne. Nie mogę ich nawet opisać - takie są wspaniałe. Całe z moim Ukochanym. Ten Mężczyzna naprawdę wie, co robi. Wie, jak mnie kochać. Czuję się coraz bardziej kochana. Czuję się szczęśliwsza. Czuję się bardziej Jego.
piątek, 17 lutego 2012
Pierwszy polski tytuł, jak chciałeś
Problemy przestały się liczyć. Wystarczyło pięć spokojnych dni tylko we dwoje. Pięć dni zapomnienia. Cztery spokojnie przespane noce. Wspólne zakupy, oglądanie filmów, śpiew, rozmowy, rysowanie. Tego właśnie było mi trzeba. To były ferie idealne, których nie mogłam sobie wyobrazić zanim nie nastały. Nawet ten jeden raz na basenie był cudowny. Przy Tobie czuję się bezpieczna nawet gdy w pociągu gaśnie światło (mimo że się bałam, wiedziałam, że jesteś obok i mogę na Ciebie liczyć). Podobno Ty wiesz o każdym moim wpisie jeszcze zanim go wpiszę. Więc pewnie teraz co chwilę tu wchodzisz, bo domyślasz się że przecież muszę opisać nasze cudowne miniwakacje. A jeśli nie, to w końcu i tak zajrzysz. Powinnam teraz siedzieć i uczyć się na jutrzejszą olimpiadę. Ale akurat na ten wpis nie żałuję ani krzty czasu. Jestem naprawdę szczęśliwa. Uspokoiłeś mnie na tyle, że nie wariuję jak głupia przed tą olimpiadą. Owszem, trochę się boję, ale wiem, ze nawet jeśli mi nie wyjdzie, to i tak będę najszczęśliwsza na świecie. I wiem, że jest ktoś, kto przez sen będzie trzymał za mnie jutro rano kciuki (tak, Kochanie, wyśpij się :) ).
Gdy patrzę na nasze zdjęcia zauważam, że zmieniamy się oboje i coraz bardziej do siebie pasujemy. Jako, że jestem w nastroju poetyckim, widzę tu kontekst literacki do utworu K. Groniec. Pozwolisz, że przytoczę refren:
Wymienieni bez reszty
Na każdym skrawku skóry odciśnięci
Odebraliśmy sobie wszystko
Wyraz twarzy
Dźwięk głosu
Gest
Kocham Cię. Żadne pięć dni w moim życiu nie były tak cudowne jak te. Naprawdę. To wszystko, co ostatnio przeżyliśmy (tak, pisząc wypowiedzenie wielokrotnie złożone nie myślę o niczym innym jak o wykresach) ma tylko jedną wadę: skończyło się, a ja teraz za tym bardzo tęsknię. Za Tobą obok. Za Tobą obok cały czas. Za Tobą obok cały czas uśmiechającym się. Kochanie, sprawiłeś, że jestem najszczęśliwszą kobietą na Ziemi. Wyjazdy z Tobą są najwspanialszymi chwilami mojego życia. Mieszkanie z Tobą jest najszczęśliwszym układem mieszkania w jakim mogłam się znaleźć. Spanie blisko Ciebie jest najspokojniejszym snem na świecie. Wszystko przy Tobie wychodzi mi lepiej. Dlatego też w połączeniu z moim sentymentalizmem, przedmioty związane z Tobą traktuję niejako jak relikwie, dlatego jeśli nie zapomnę, wezmę jutro ze sobą na olimpiadę Twoją kostkę gitarową na szczęście. Kocham Cię. Dziękuję za wszystkie, szczególnie tamto pięć dni. Ale za dzisiejszy dzień też. I wczorajszy. I za to, jak pomagasz mi przy tej olimpiadzie. Jesteś I D E A Ł E M.
piątek, 10 lutego 2012
Guess who's back!
Ostatnio nie pisałam, bo zawsze zapominałam lub byłam już zbyt zmęczona. Ale dziś minął kolejny cudowny dzień [ostatnio ciągle jest idealnie!]. Kocham robić zakupy z moim Mężczyzną, zarówno ciuchowe, jak i żywnościowe. A jeszcze fajniej robi się z Nim kolację. Nie mogę się doczekać soboty, wyjazdu. W końcu odpoczniemy we dwoje. W pełni zasługujemy na te kilka dni ferii. Co prawda wszystko się układa przeciwko mnie, bo w środku ferii mam olimpiadę, do której się trzeba pouczyć, zaraz po feriach mam konkurs prawie 200 km od domu, a tego samego dnia mam byc jakies 40 km od domu. I najchętniej byłabym tu i tu, ale nie z mojej winy na razie wychodzi na to ze nie mogę. A później mam poprawę z matmy. Nie czuję się na siłach, żeby dać radę z tym wszystkim. Nie mam wsparcia w mamie. Ale muszę jakoś dać radę. Dla Niego.
Ostatnie cudowne dni pomagają mi przeżyć. W naszej Miłości wszystko się tak idealnie układa. Poziomy naszych wspólnie wykonywanych czynności się wyrównują, ostatnio mieliśmy czas na wszystko, co lubimy razem robić. Kocham grać w Fifę z moim Chłopakiem. Kocham z Nim łazić po sklepach. Kocham przychodzić do jego domu bez uprzedzania dzień wcześniej. Kocham się z Nim wylegiwać na łóżku. Kocham Go przytulać. Kocham naszą namiętność. Kocham naszą przyjaźń. Kocham naszą szczerość. Kocham naszą swobodność. Kocham nasze wspólne dojrzewanie. Kocham gdy mamy wspólne zdanie. Kocham też gdy czasem mamy odmienne. Kocham Jego audycje muzyczne. Kocham to, że staję się kimś innym. Kocham to, że jedziemy na koncert Metalliki. Kocham Jego. Dziś wyjątkowo nie mam weny z powodu zmęczenia. A co do zmęczenia to kocham przy Nim zasypiać, kocham jak mnie głaszcze, kocham nawet jak każe mi wstać i go całować, kocham chodzić z Nim po mrozie, do sklepu, do różnych urzędów. Kocham każdą sekundę spędzoną z Nim. I te wakacje muszą być dosłownie idealne. Nie pozwolę, aby cokolwiek je zepsuło. Tak samo jak kwiecień i wrzesień, czyli miesiące naszych urodzin.To dla nas ważny rok.
Kocham Cię.
Ostatnie cudowne dni pomagają mi przeżyć. W naszej Miłości wszystko się tak idealnie układa. Poziomy naszych wspólnie wykonywanych czynności się wyrównują, ostatnio mieliśmy czas na wszystko, co lubimy razem robić. Kocham grać w Fifę z moim Chłopakiem. Kocham z Nim łazić po sklepach. Kocham przychodzić do jego domu bez uprzedzania dzień wcześniej. Kocham się z Nim wylegiwać na łóżku. Kocham Go przytulać. Kocham naszą namiętność. Kocham naszą przyjaźń. Kocham naszą szczerość. Kocham naszą swobodność. Kocham nasze wspólne dojrzewanie. Kocham gdy mamy wspólne zdanie. Kocham też gdy czasem mamy odmienne. Kocham Jego audycje muzyczne. Kocham to, że staję się kimś innym. Kocham to, że jedziemy na koncert Metalliki. Kocham Jego. Dziś wyjątkowo nie mam weny z powodu zmęczenia. A co do zmęczenia to kocham przy Nim zasypiać, kocham jak mnie głaszcze, kocham nawet jak każe mi wstać i go całować, kocham chodzić z Nim po mrozie, do sklepu, do różnych urzędów. Kocham każdą sekundę spędzoną z Nim. I te wakacje muszą być dosłownie idealne. Nie pozwolę, aby cokolwiek je zepsuło. Tak samo jak kwiecień i wrzesień, czyli miesiące naszych urodzin.To dla nas ważny rok.
Kocham Cię.
Kocham Twój uśmiech, Twoje oczy gdy na mnie patrzysz i nie patrzysz, nawet zamknięte. Kocham Twoje włosy, dzikorosnące loczki, kocham Twój nos - skoczniowaty. I brwi. I pieprzyki, ten pod lewym okiem także. I wszystkie inne. I kilka piegów latem. I Twoje blizny. twoją szyję, barki, ramiona, tułów, nogi, stopy, ręce, dłonie. Wszystko w Tobie kocham. Nawet jak jesteś nieogolony i kłujesz mnie podczas pocałunków :)
wtorek, 31 stycznia 2012
Little thing
Tego właśnie potrzebowałam. Kilku godzin tylko z Tobą. Jestem teraz baaaaardzo szczęśliwa. Wizja wspólnych ferii również napawa mnie nadzieją na to, że będzie równie lub bardziej cudownie. DZIĘKUJĘ.
PS Fajnie się czasem pogłodzić :)
PS Fajnie się czasem pogłodzić :)
poniedziałek, 23 stycznia 2012
I love You
Oł jee, chcę Ci powiedzieć, aj low Ju, aj low Ju, aj low Ju, aj low Ju!
To dziwne, ale jestem jeszcze szczęśliwsza. Dziwna ta Miłość. A nasza stała się jakaś cudowna jeszcze bardziej. Coraz silniejsza, pełniejsza i prawdziwsza. Ostatnio jest mi jak w Niebie.
Dziękuję, Kochanie.
Co dzień patrzą na mnie 100 x bardziej zakochane oczy, niż te : )
Cudownie jest żyć z Tobą.
piątek, 20 stycznia 2012
If I was a rich girl
Gdybym była bogata
kupiłabym Mu najpiękniejszy zegarek świata.
Chyba nigdy nie czułam się bardziej kochana.
Nie wiem, jak to możliwe, że On jest mój, ale tak jest!!
Moje Pocieszenie w każdej sytuacji
Mój Przyjaciel
Mój Kochanek
Mój prawieMąż
Mój Ideał.
Dziękuję! : )
I pragnę jechać z Tobą do Frykasa : ))
Z Tobą wszystko staje się romantyczne, cudowne i aż chce się żyć : )
Just You & I
Jestem szczęśliwa. Jest mi z Nim najlepiej na świecie. Dba o mnie. Ostatnio nawet zrobił się romantyczny. Nigdy nie było nam lepiej. Jestem szczęśliwa i chcę z Nim być już do końca świata. Prawdziwa Miłość istnieje. Trzeba ją tylko pielęgnować. Czasem potrzeba czegoś, jakiejś nieprzyjemnej sytuacji, żeby zdać sobie sprawę, jak wiele ktoś dla nas znaczy. Ja wiem, ile On dla mnie znaczy i czuję, że też bardzo wiele znaczę dla Niego. A takie poczucie bezpieczeństwa w związku jest bardzo ważne. Szczególnie dla mnie, która nie doznałam tego w domu.
Dziękuję, Kochanie.
sobota, 14 stycznia 2012
Don't let me down
Wciąż jest cudownie. Wciąż szczyt sinusoidy. Wciąż On. Kocham Go. Jest mi ostatnio tak idealnie, ze nawet nie wiem o czym pisać, bo wszystko jest cudowne. I muzyka jest piękna, którą mnie karmi.
Mój Ideał.
Obym już zawsze była szczęśliwa. Wystarczy, że tak jak teraz...
Chciałabym jeszcze do tego mieć dzieci z loczkami. I wspólne z Nim mieszkanie.
Ale przyznam, że jestem szczęśliwa.
I dzięki temu, że ma taki dobry gust [muzyczny, w kwestii ubioru, wystroju itd.] uwierzyłam,
że może jednak jestem piękna?
BŁOGOSTAN
czwartek, 5 stycznia 2012
On the eleventh day of Christmas my true love gave to me...
Dostałam dziś list. Krótki, bo krótki, ale w końcu list. Na prawdziwej kartce. I całusów mnóstwo dostałam. I w ogóle dużo czułości, Miłości. I w ogóle gdy chce, to potrafi. Jestem szczęśliwa. Gram z Nim w fifę. Brakuje mi tylko tych długich, jasnych wieczorów, jeżdżenia na rowerze, wylegiwania się na łące i spokoju, ciszy oraz słońca. Kocham Go nad życie, a te wakacje były cudowne. Już po pierwszym półroczu, a ja je nadal tak ciepło wspominam. Na przyszłe cel jest taki, by nauczyć mnie grać w siatkę. Nauczył mnie jeździć na rowerze, to i z tym da radę. A nawet jeśli nie - miło będzie sobie poodbijać. Tylko muszę się zmusić, żeby nie być zbyt leniwą, jak np. teraz, gdy nie chce mi się zrzucić małego brzuszka.
Ech, gdybyśmy tak chociaż na jeden dzień mogli wrócić jakiś z lipcowo-sierpniowych dni... Jeden wolny od szkoły dzień z odrobiną słońca z moim Ukochanym...
O niczym innym teraz nie marzę i nie chcę marzyć... :)
Ech, gdybyśmy tak chociaż na jeden dzień mogli wrócić jakiś z lipcowo-sierpniowych dni... Jeden wolny od szkoły dzień z odrobiną słońca z moim Ukochanym...
O niczym innym teraz nie marzę i nie chcę marzyć... :)
środa, 4 stycznia 2012
We've still got time
Na sinusoidzie naszego wspólnego zycia właśnie jesteśmy na szczycie. Nie wiem, czy kiedykolwiek było lepiej. I niech ta sinusoida teraz pozostanie linią prostą, funkcją rosnącą. Jest mi z Nim tak cudownie. Martwię się o Niego, bo ostatnio jest przemęczony. Ja z resztą też. Ale nigdy się bardziej nie kochaliśmy. I dlatego jestem najszczęśliwszanaświecie. Kocha mnie Mężczyzna mojego życia. Dzięki temu ono staje się lepsze.
To nic, że co dzień dzieje się coś, o co się lekko sprzeczamy. Udaje nam się zawsze wszystko załagodzić i dojść do kompromisów. I do tego jeszcze staramy się o siebie bardziej.
Postanowienia noworoczne związane z muzyką i sportem to jedno, ale postanowienie, aby ten rok był dla nas lepszy jest dla mnie najważniejsze. : )
Zrobię wszystko.
To nic, że co dzień dzieje się coś, o co się lekko sprzeczamy. Udaje nam się zawsze wszystko załagodzić i dojść do kompromisów. I do tego jeszcze staramy się o siebie bardziej.
Postanowienia noworoczne związane z muzyką i sportem to jedno, ale postanowienie, aby ten rok był dla nas lepszy jest dla mnie najważniejsze. : )
Zrobię wszystko.
Subskrybuj:
Posty (Atom)