sobota, 29 grudnia 2012

Wiem, czego Ci potrzeba
to ja jestem Twoją gwiazdką z nieba
W moich ramionach masz zapach chleba

Lecz nie zawsze wiem, co dobre jest
jak zrozumieć się, gdzie wyznaczyć kres
Stawiam więc tak wiele sprzecznych tez...

Przecież tylko Ty możesz spełnić sny
które w głowie mam, wszystkie piękne i
wszystkie te, w których gramy my

A Ty ode mnie chcesz tylko jednego
czegoś ważnego, nieodłącznego
od Twej rzeczywistości, potrzebnego

Mnie

I dam Ci mnie kiedy tylko chcesz
Od Ciebie zależy, z czym mnie zjesz
uczynisz słusznie, bo już tyle o mnie wiesz

Wiesz też, że jesteś niezbędny mi
obecnością swą spełniasz moje sny
uśmiechem otwierasz serca drzwi

Już za kilka dni odpłyniemy stąd
Żaden z naszych gestów to nie będzie błąd
A Twoje ramiona to mego serca ląd

Tam gdzie wstęp mamy tylko my
Piękne będzie czternaście naszych dni
Nie wpuścimy nawet jednej łzy

Ty

Jesteś dla mnie tym najważniejszym
I choć bywasz niedzisiejszy
To dla mnie jesteś najważniejszy

Potrzebuję Ciebie w każdej chwili
Twoją obecnością muszę się posilić
Tylko bądźmy dla siebie mili

Twoja wyjątkowość mnie przyćmiewa
wyjątkowe jest, gdy dla mnie śpiewasz
i wyjątkowo mnie rozgrzewasz.

Dlatego zostań przy mnie już na zawsze
abym mogła co dzień na Ciebie patrzeć
przy Tobie co dzień chętnie obudzę się i zasnę.

sobota, 8 grudnia 2012

Czas

Znów go nie masz. A ja Cię potrzebuję. Cierpię sobie. A Ty grasz.

Szczęście

Ty jesteś moim Szczęściem
choć nie wiem, co jutro będzie lub czego nie będzie,
to pójdę za Tobą wszędzie,
nie zgubię Cię w tym świata pędzie.

Masz w oczach błysk, który widzę co dzień
i myślę o Tobie zawsze przed snem
i widzę Twą twarz w moim telefonie.
Me serce radością płonie gdy na łonie
natury leżysz przy mnie jak Adam przy Ewie
i razem przy życia kąpiemy się drzewie
w trawie pełnej jabłek i trwamy wtuleni
w swoje ciała gorące, słońcem oślepieni
i trwamy tak w trawie trawiąc zmysłów chęci
i jabłko nas nęci, szept kręci i pchnięci
ku sobie leżymy wciąż trwając w tej trawie
uczestnicząc w tej całkiem niewinnej zabawie
pociągani ku sobie z każdą chwilą mocniej,
jesteśmy coraz bardziej czerwoni, a koc nie,
on zostaje niebieski niczym niebo nad nami,
kiedy napawamy się tymi rajskimi chwilami.

Ty jesteś moim Szczęściem
i wiem że jutro będziesz,
i choć bywam okrutna,
Ty mnie obejmiesz.
Wyjaśnimy więc sobie,
co wyjaśnić trzeba
i znów podążymy ku złączeniu Nieba
z ziemią w Twoim łóżku lub moim pokoju
na łące, na ławce, i przy wodopoju,
Popędzimy na spacer nie spiesząc się wcale,
w plecak biorąc koce, olejki i ciałem
mnie okryjesz wonnym gdy będę zmarznięta.
Gęsia skórka to na ciało Twoje jest przynęta.
Mały pretekst który wciąż wykorzystuję,
bo w Twoich objęciach się najlepiej czuję.

Więc pamiętaj, Kochanie, o tym, co tu czytasz
i tak na wypadek, jakbyś kiedyś chciał zapytać,
to wiedz, że Cię kocham nad własne życie
i polecam się na przyszłość jako Twoje okrycie. : )