Ty jesteś moim Szczęściem
choć nie wiem, co jutro będzie lub czego nie będzie,
to pójdę za Tobą wszędzie,
nie zgubię Cię w tym świata pędzie.
Masz w oczach błysk, który widzę co dzień
i myślę o Tobie zawsze przed snem
i widzę Twą twarz w moim telefonie.
Me serce radością płonie gdy na łonie
natury leżysz przy mnie jak Adam przy Ewie
i razem przy życia kąpiemy się drzewie
w trawie pełnej jabłek i trwamy wtuleni
w swoje ciała gorące, słońcem oślepieni
i trwamy tak w trawie trawiąc zmysłów chęci
i jabłko nas nęci, szept kręci i pchnięci
ku sobie leżymy wciąż trwając w tej trawie
uczestnicząc w tej całkiem niewinnej zabawie
pociągani ku sobie z każdą chwilą mocniej,
jesteśmy coraz bardziej czerwoni, a koc nie,
on zostaje niebieski niczym niebo nad nami,
kiedy napawamy się tymi rajskimi chwilami.
Ty jesteś moim Szczęściem
i wiem że jutro będziesz,
i choć bywam okrutna,
Ty mnie obejmiesz.
Wyjaśnimy więc sobie,
co wyjaśnić trzeba
i znów podążymy ku złączeniu Nieba
z ziemią w Twoim łóżku lub moim pokoju
na łące, na ławce, i przy wodopoju,
Popędzimy na spacer nie spiesząc się wcale,
w plecak biorąc koce, olejki i ciałem
mnie okryjesz wonnym gdy będę zmarznięta.
Gęsia skórka to na ciało Twoje jest przynęta.
Mały pretekst który wciąż wykorzystuję,
bo w Twoich objęciach się najlepiej czuję.
Więc pamiętaj, Kochanie, o tym, co tu czytasz
i tak na wypadek, jakbyś kiedyś chciał zapytać,
to wiedz, że Cię kocham nad własne życie
i polecam się na przyszłość jako Twoje okrycie. : )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz