Dzisiejszy dzień spędziliśmy na zakupach. Zakochałam się w moim Mężczyźnie w zielonych spodniach <3
Ale do rzeczy: oczywiście na koniec się wszystko popsuło, jak zawsze. Rozpłakałam się i posprzeczaliśmy się o tzw. "byle gówno". I wtedy On robił wszystko, by mnie rozbawić. To takie kochane! Włożył sobie na głowę moją nowokupioną torebkę, a później wyjął z ust nitkę : ) Nic tego dnia chyba mnie bardziej nie rozbawiło. Nawet gdy stał, patrzył na coś (nie pamiętam co to było) i słodko się z tego śmiał. Albo gdy uznał, że w pięciopaku skarpet, jedna jest nie do pary, chciał mi to udowodnić i okazało się, że wszystkie są sparowane : ) Kocham Go właśnie za to. Tzn. nie kocha się za coś. Ale uwielbiam Go za to. Za to, że umie mnie rozbawić (świadomie czy nieświadomie) naprawdę w każdej sytuacji. Cwaniak, widział już tego bloga i teraz za każdym razem gdy się na Niego złoszczę, cytuje "Jak mogę się na Niego gniewać?!" <3 To tak słodkie i kochane. [ale ten post przesłodzony...] Myślę, że mój Mężczyzna ma najcudowniejsze ciało świata. Ten brzuszek... I tors. Pasowały idealnie do każdej pary spodni: zielonych, granatowych, czarnych i brązowych. Albo jego łydki, cudownie wychodzące z przymierzanych szortów... Nawet włosy pod jego pachą mają swój urok! Tak samo jak te pod pępkiem. Kocham Go. Najbardziej ogolonego, tak jak dziś. Ta cudowna gładkość pod nosem i na podbródku sprawia, że nie mogę wyjść z podziwu. Jednak nic chyba nigdy nie przebije Jego słodkich oczu. Odziedziczył je po mamie, tak samo jak siostra, jednak coś sprawia, że Jego oczy są wyjątkowe. O wiele ładniejsze niż innych członków Jego rodziny. I ten pieprzyk pod lewym okiem. Zanim Go poznałam, nigdy nie sądziłam, że pieprzyk pod okiem może mi się tak spodobać! Albo blizna pod prawym okiem. On jest wyjątkowym Mężczyzną. I czuję się zaszczycona, że właśnie moim. Ma wszystkie cechy wymarzonego mężczyzny. On lubi zakupy! Nawet dziś to On wymęczył mnie na nich bardziej niż ja Jego ! : ) Uwielbiam Go za to! Mój Mężczyzna nigdy nie będzie mi marudził, gdy będę chciała iść na zakupy. I wiem, że nie będzie mi skąpił na ubrania. Ma świetne poczucie smaku, bardzo dobry gust i jest oszczędny, dlatego ufam Mu i wiem, że nigdy za nic nie przepłacę. Jestem Nim naprawdę zachwycona. To wyjaśnia ilość Jego zdjęć w moim pokoju, telefonie, niegdyś na tapecie komputera.A co do telefonu - [zmieniam na chwilę temat: zawsze marzę, abyśmy mieli coś takiego samego. Być może będziemy mieć spodnie! : ) ] co do telefonu - odkąd jesteśmy razem, mamy taką samą tapetę...
Serce ułożone ze strun gitary. Ułożone naszymi rękami. Jejku, jaka wtedy byłam szczęśliwa! Podczas robienia zdjęcia nie byliśmy jeszcze razem, ale to była dla mnie ważna chwila. Nie byłam pewna, czy to znak. Ale miałam taką nadzieję. (Fakt, kilka razy zdarzało mi się zmieniać tapetę, ale na krótko, zawsze powracałam do tej własnie, czarno-białej).
Kochanie, dziękuję, że jesteś. Właśnie taki.
czwartek, 30 czerwca 2011
piątek, 24 czerwca 2011
He gots it!
A dzisiaj byliśmy w kinie. Jestem z Nim naprawdę szczęśliwa. Jeździliśmy na rowerach w deszczu. Zjedliśmy wielką paczkę czipsów i piliśmy pepsi. Jejku, jak On mnie wspiera. Napisaliśmy sobie listę 40 postanowień na wakacje. Ciekawe, czy uda nam się je w większości zrealizować.
W każdym razie ostatnio dość często pada deszcz. Mam nadzieję, że to nie przeszkodzi nam w łąkowaniu (tak - dlatego właśnie tłem tego bloga jest łąka). Łąka jest od ponad roku moim ulubionym miejscem. Jesteśmy tam zawsze całkiem sami, wśród trawy, na łonie natury. Jestem wtedy najszczęśliwsza na świecie. Łąka zawsze zbliża nas do siebie emocjonalnie, cieleśnie i duchowo. Chciałabym teraz iść na łąkę, mimo że jest ciemno. Albo przynajmniej jutro. Jutro jedziemy na zakupy.
Chciałabym dziś przy Nim zasnąć. Tak jak Żona przy Mężu. Niestety dziś tak się nie stanie.
Ale kiedyś... : ) Wiem to! :) Nie może być inaczej.
Jestem przyszłą żoną najwspanialszego mężczyzny na Ziemi :)
W każdym razie ostatnio dość często pada deszcz. Mam nadzieję, że to nie przeszkodzi nam w łąkowaniu (tak - dlatego właśnie tłem tego bloga jest łąka). Łąka jest od ponad roku moim ulubionym miejscem. Jesteśmy tam zawsze całkiem sami, wśród trawy, na łonie natury. Jestem wtedy najszczęśliwsza na świecie. Łąka zawsze zbliża nas do siebie emocjonalnie, cieleśnie i duchowo. Chciałabym teraz iść na łąkę, mimo że jest ciemno. Albo przynajmniej jutro. Jutro jedziemy na zakupy.
Chciałabym dziś przy Nim zasnąć. Tak jak Żona przy Mężu. Niestety dziś tak się nie stanie.
Ale kiedyś... : ) Wiem to! :) Nie może być inaczej.
Jestem przyszłą żoną najwspanialszego mężczyzny na Ziemi :)
He's my happyness
Dokładnie tak. On jest moim szczęściem. Słucham właśnie albumu "Strange days", który On mi polecił. Dziś Go zawiodłam. Obiecałam, że nigdy więcej nie popełnię tego błędu. Chodzi o bezsensowną zazdrość. Jednak zrobiłam to. Nie wiem, dlaczego. To tkwi we mnie i nie chce wyjść. Ale muszę sobie z tym w końcu poradzić. Ten Mężczyzna na to zasługuje. Dziś się trochę zezłościł. Ale nie dziwię Mu się. Jednak już po niedługim czasie po prostu się pogodziliśmy, a później nawet starał się naprawić ostatnie minuty wspólnie spędzanego czasu, gdy ja wylewałam łzy. Taka już jestem. Płacząca. A On naprawdę kochany... Może zacznę opowiadać od początku, gdy się dziś spotkaliśmy. Jako, że dzisiaj Boże Ciało, spotkaliśmy się w Kościele. Ja od początku zapłakana. W domu jest kijowo. On po prostu się mną zaopiekował. Właśnie tak. Jest czuły, kochany i opiekuńczy. Dokładnie takiego Mężczyznę chciałam. Zaopiekował się mną na całe życie. Wiem, że nawet gdyby z jakiegoś niemożliwego powodu nie udało nam się, On nie zostawi mnie samej. Zawsze będzie się mną opiekował. Jest czasem dla mnie jak starszy brat. Jednak jest moim przyszłym Mężem. Jest najwspanialszym Mężczyzną jakiego można sobie wymarzyć. Czasami na Niego narzekam, czasami na Niego krzyczę, ale zawsze później jest mi głupio. Bo wiem, że zwyczajnie nie zasługuję na takiego Cudownego Faceta. Chcę, żeby o tym wiedział, dlatego pokażę Mu tego bloga za jakiś czas, gdy się tego trochę nazbiera. Przy Nim nabieram nadziei na to, że ja naprawdę mogę jeszcze być kimś, na kogo On zasługuje. Bo zasługuje na kogoś wyjątkowego. Chcę Mu oddać wszystko, co mam w sobie najlepszego. Jeśli to czytasz, Kochanie, wiedz, że uratowałeś mi dziś ten dzień. Uratowałeś mi całe życie. I dzięki Tobie wiem, że wszystko będzie dobrze, że stworzymy cudowną rodzinę, że będę dobrą żoną, mamą a Ty cudownym Mężem i Ojcem. Tatą. I zrobię dla Ciebie wszystko. Nauczę się gotować! Nauczę się sprzątać! W ogóle nauczę się wszystkich tych przydatnych rzeczy. I zwalczę tą zazdrość. Tak! Zwalczę ją. Nienawidzę jej. Ty też. Dlatego uda mi się. Już się udaje. I mimo że często mówię, że jestem beznadziejna, tak naprawdę mam nadzieję na to, że się poprawię, że będę kimś lepszym. Bo jako najwspanialszy Mężczyzna na ziemi zasługujesz na najwspanialszą Kobietę. I tu, oficjalnie obiecuję Ci, że nią będę!
środa, 22 czerwca 2011
I love Him!
To niebywałe. Mój Mężczyzna naprawdę wybawia mnie z opresji. Mój Mężczyzna wybawia mnie stąd, z tego chorego środowiska. Cieszę się z każdej chwili z Nim spędzonej. On nauczył mnie jeździć na rowerze. I nauczy mnie jeszcze wielu potrzebnych rzeczy. Czuję się jakbym została przeniesiona z gorszego do lepszego świata. To On pokazał mi, jaki jest świat. To On zmienia moje życie... To On mi pomaga. Tak. Dam Mu to wszystko kiedyś przeczytać. Pisząc, zawsze o tym myślę. Chcę, żeby wiedział, jaki jest kochany. Może nawet na koniec tych wakacji. Żyję sobie od lat w dziwnym świecie. W świecie pełnym iluzji, kłamstwa, w zniekształconym świecie, jak w labiryncie zbudowanym z wykrzywiających luster. Mój Mężczyzna podał mi nić, niczym Ariadna, dzięki której może wyprowadzić mnie z tego labiryntu. Nie mogę tylko puścić nici... Ja wiem, że On mnie kocha. I stara się. Może nie zawsze wszystko wychodzi nam idealnie, ale naprawdę się o siebie staramy. Zależy nam na tym, żebyśmy byli ze sobą szczęśliwi. Myślę, że to wyjątkowy Mężczyzna. Jasne, są też inni faceci, którzy są kochani dla swoich kobiet... Ale On? On się od nich różni właśnie tym, że potrafi być zarazem męski i wrażliwy, dbać o mnie, ale i skarcić gdy trzeba, potrafi być dla mnie jak mąż, brat, przyjaciel a czasem nawet niczym ojciec, którego sam nie miał... Jest Ideałem. I chcę, żeby o tym wiedział... Kocham Go.
poniedziałek, 20 czerwca 2011
Awesome
Ten Facet jest cudowny. Mimo że popełniam tyle błędów ostatnimi czasy, On zawsze po bardzo krótkim czasie o nich zapomina. Wiem, że wybaczanie sobie to normalna część Miłości. Ale On sprawia, że nawet ja sobie potrafię wybaczać. Potrafi sprawić, że nie narzekam przez cały dzień. Potrafi pojechać mi po czipsy. Potrafi spać do trzynastej i nie dawać znaku życia, a później nagle zjawić się o umówionej porze tam, gdzie trzeba. Potrafi mnie zaskakiwać. I to jest właśnie takie kochane... To Mężczyzna moich marzeń. Wie, jak się ze mną obchodzić. Wie wszystko, co potrzeba. I tak słodko wygląda, gdy robi "proszące oczy"... Gdy będę miała z Nim dzieci, będą to najsłodsze dzieci na świecie. Chcę mieć z Nim dzieci. Chcę Mu oddać całe moje życie. Dziś powiedział mi, że nie chciałby się kiedykolwiek ode mnie odzwyczajać. I ja też nie chcę od Niego. Jesteśmy razem już dobre ponad półtora roku, prawie dwa i nie zamierzam nigdy z Nim zerwać. Chcę doczekać się naszego ślubu, spełnienia moich i Jego marzeń... I nic nie może nam zepsuć tego dnia.
czwartek, 16 czerwca 2011
There's something else
Zdałam sobie sprawę, że jest jeszcze jeden powód, dla którego piszę tego bloga. Nie mam bliskiej przyjaciółki, a czasem potrzebuję poentuzjazmować się moim Mężczyzną. On nie lubi ciągle słuchać o sobie samych komplementów. Więc piszę o tym tutaj. Jest wyjątkowy. Kocha mnie. Właśnie robi mi audycję muzyczną. Puszcza mi przez Skype piosenki, aby było mi miło. To kochane. To On zabrał mnie pierwszy raz na łąkę. Teraz to moje ulubione miejsce. Uwielbiam tam z Nim chodzić. Nie tylko dlatego, że jesteśmy tam całkiem SAMI na łonie natury. Po prostu jestem tam szczęśliwa. Lubię leżeć na trawie. Lubię patrzeć w niebo. Lubię jak jest mi ciepło i lubię być przy Nim i robić z Nim rzeczy, które robią kochający się ludzie. To niewiarygodne, jak On potrafi mnie uszczęśliwić... Dla Niego słodkie jest nawet gdy mówię "mózg". Wymawiam go co prawda zabawnie: musk. Lubię gdy Go to bawi. Lubię, gdy bawi Go mój płacz i to, że wszystkim się przejmuję i jestem wrażliwa. Jestem z Nim najszczęśliwsza na świecie i wiem, że tak pozostanie.
Jutro wyjeżdżamy. Cieszę się, lubię siedzieć z Nim w autokarze... : )
Jutro wyjeżdżamy. Cieszę się, lubię siedzieć z Nim w autokarze... : )
Mea Culpa
Przyznaję, często popełniam błędy. Ostatnio szczególnie. Ale moim największym błędem jest chyba to, że czasem wbrew pozorom nie potrafię docenić tego, co mam. Z jednej strony piszę bloga jako najszczęśliwsza kobieta na ziemi. Z drugiej - piszę go, by przed samą sobą docenić to, co mam. A mam naprawdę wiele. Każdy człowiek marzy przecież o Miłości. Każdy jej szuka, nawet ci, którzy zaprzeczają. Każdy na starość chciałby mieć kogoś, z kim będzie mógł powspominać. W młodości każdy chce mieć kogoś, z kim będzie mógł wyjść po szkole. Różne są potrzeby, różni ludzie, różne rodzaje Miłości - mniej lub bardziej doskonałe.
Wiem tylko, że między mną a Nim jest Miłość. Obustronna. Przyznaję - zdarzają się wątpliwości w związek (nie w Miłość!), wątpliwości w sens istnienia, wątpliwości w samego Boga... Jednak nie wątpię w Miłość. Nawet w największej sprzeczce mam zapewnienie o Jego Miłości. On jest idealny. Potrafi otoczyć mnie opieką. Potrafi mnie wspierać. Nigdy nie pomyślałabym, że facet może być tak czuły, tak opiekuńczy dla mnie. Wspiera mnie! Tak właśnie pokazuje mi Swoją Miłość. Jego wsparcie jest dla mnie wszystkim. Mimo wszystko zawsze mogę na Niego liczyć. Choćby nie wiem co się stało. On daje mi nadzieję na lepsze jutro. On pięknie pachnie. On ma piękne dłonie. On przyciąga mnie do siebie z siłą o wiele większą niż grawitacja. On jest dla mnie wyrozumiały i znosi moje łzy. On lubi mnie wkurzać. On mówi mi, że jestem słodka, gdy płaczę. Z Nim chcę spędzić resztę życia.
Wiem tylko, że między mną a Nim jest Miłość. Obustronna. Przyznaję - zdarzają się wątpliwości w związek (nie w Miłość!), wątpliwości w sens istnienia, wątpliwości w samego Boga... Jednak nie wątpię w Miłość. Nawet w największej sprzeczce mam zapewnienie o Jego Miłości. On jest idealny. Potrafi otoczyć mnie opieką. Potrafi mnie wspierać. Nigdy nie pomyślałabym, że facet może być tak czuły, tak opiekuńczy dla mnie. Wspiera mnie! Tak właśnie pokazuje mi Swoją Miłość. Jego wsparcie jest dla mnie wszystkim. Mimo wszystko zawsze mogę na Niego liczyć. Choćby nie wiem co się stało. On daje mi nadzieję na lepsze jutro. On pięknie pachnie. On ma piękne dłonie. On przyciąga mnie do siebie z siłą o wiele większą niż grawitacja. On jest dla mnie wyrozumiały i znosi moje łzy. On lubi mnie wkurzać. On mówi mi, że jestem słodka, gdy płaczę. Z Nim chcę spędzić resztę życia.
środa, 15 czerwca 2011
Let's start
Myślałam o tym od jakiegoś czasu. Nie dawałam sobie rady z nagromadzeniem moich myśli o Nim. Było ich tak wiele. Chciałam to zrobić tradycyjnie, czyli przelać je na papier. Jednak brakło pustych zeszytów i założyłam bloga. Nie powiem kim jestem, nie powiem kim On jest. Piszę to wszystko, by w jakiejkolwiek chwili złości, zwątpienia, wahania czy czegokolwiek innego przeczytać to i przypomnieć sobie, że mam najwspanialszego Mężczyznę na Ziemi. Mój Mężczyzna mnie kocha. Jest w stanie zrobić dla mnie wszystko. Zwątpić mogę we wszystko, ale nie zwątpię w Jego Miłość. Miłość przez duże M. Choćby wszystko miało mi się w życiu zepsuć, i tak czuję się zaszczycona i szczęśliwa, że było mi dane doświadczyć takiego uczucia. Czuję się bezpiecznie tylko przy Nim. Tylko Jemu ufam, po tym wszystkim, co ostatnio wydarzyło się w naszym życiu. Wspólnym i każdego z osobna. On jest cudowny. Nie wiem, jak mogę się czasami na Niego gniewać. Jasne, jak w każdym związku miewamy czasem sprzeczki. Ale - jak w niewielu związkach - On mnie naprawdę kocha. Kocha mnie tak jak mężczyzna kocha kobietę. Potrafi otoczyć mnie czułością, opieką. Jest przystojny, opiekuńczy i seksowny. Jest ideałem mężczyzny. I za nic w świecie Go nikomu nie oddam. Myślę, że nie każdy człowiek będzie miał szansę doświadczyć prawdziwej Miłości. Dlatego chcę się Nią z kimś podzielić, pisząc to. Więc cieszcie się i bądźcie szczęśliwi razem ze mną. Miłość jest wszędzie. Znajdzie Was.
Subskrybuj:
Posty (Atom)