środa, 22 czerwca 2011

I love Him!

To niebywałe. Mój Mężczyzna naprawdę wybawia mnie z opresji. Mój Mężczyzna wybawia mnie stąd, z tego chorego środowiska. Cieszę się z każdej chwili z Nim spędzonej. On nauczył mnie jeździć na rowerze. I nauczy mnie jeszcze wielu potrzebnych rzeczy. Czuję się jakbym została przeniesiona z gorszego do lepszego świata. To On pokazał mi, jaki jest świat. To On zmienia moje życie... To On mi pomaga. Tak. Dam Mu to wszystko kiedyś przeczytać. Pisząc, zawsze o tym myślę. Chcę, żeby wiedział, jaki jest kochany. Może nawet na koniec tych wakacji. Żyję sobie od lat w dziwnym świecie. W świecie pełnym iluzji, kłamstwa, w zniekształconym świecie, jak w labiryncie zbudowanym z wykrzywiających luster. Mój Mężczyzna podał mi nić, niczym Ariadna, dzięki której może wyprowadzić mnie z tego labiryntu. Nie mogę tylko puścić nici... Ja wiem, że On mnie kocha. I stara się. Może nie zawsze wszystko wychodzi nam idealnie, ale naprawdę się o siebie staramy. Zależy nam na tym, żebyśmy byli ze sobą szczęśliwi. Myślę, że to wyjątkowy Mężczyzna. Jasne, są też inni faceci, którzy są kochani dla swoich kobiet... Ale On? On się od nich różni właśnie tym, że potrafi być zarazem męski i wrażliwy, dbać o mnie, ale i skarcić gdy trzeba, potrafi być dla mnie jak mąż, brat, przyjaciel a czasem nawet niczym ojciec, którego sam nie miał... Jest Ideałem. I chcę, żeby o tym wiedział... Kocham Go.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz