niedziela, 4 marca 2012

Wciąż najszczęśliwsza

Tak, ten rok zdecydowanie zaczął się lepiej, niż poprzedni. Moje szczęście wciąż trwa, jeśli nie w życiu naukowo-zawodowym, to w Miłości na pewno : ) Mój Mężczyzna coraz ładniej gra na gitarze, coraz bardziej mnie kocha, coraz więcej się stara, jest coraz bardziej idealny. A ja coraz bardziej wierzę w szczęście, w to, że z Nim będę szczęśliwa. A teraz znów dochodzę do wniosku, że wszystkie zmartwienia nie są ważne przy tym szczęściu, które On mi daje i pewności, że już zawsze będę szczęśliwa... Dziękuję!

Jednak z natury po prostu bardzo się przejmuję milionem spraw. I taka już chyba pozostanę, mimo wewnętrznego cichutkiego szczęścia :)


Dziękuję za wszystko, Kochanie. Jest mi coraz lepiej. Naprawdę Nam się udaje :)
I to najważniejsze (póki co: później dojdą dzieci...). 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz