czwartek, 5 kwietnia 2012

A jednak...

Pamiętam, jak kiedyś poszliśmy do mc.Donald's. Miałam wtedy kolędę. Zwialiśmy z niej, niby na tańce. I tego dnia, w mc podjęliśmy decyzję (jeszcze nie na sto procent pewną), że rezygnujemy z tańców.
Pamiętam, jak kiedyś przyszliśmy do mnie, miałam bałagan w pokoju, a Ty mi go wysprzątałeś.
Pamiętam, jak moja ciocia zaproponowała Ci, żebyś mówił jej po imieniu.
Znam Twoją minę, gdy moi rodzice nawalą.
Kocham, gdy mnie rozbawiasz, gdy jestem smutna lub zła.
Jesteś najsłodszym Facetem na ziemi.
Nie da się Ciebie nie kochać.
Często się dziwię, jak to możliwe, że Cię mam.
A jednak.
Czasem się kłócimy, czasem jest idealnie. Jednak wiesz co?
Ogólnie rzecz biorąc, jestem najszczęśliwsza na świecie. I nic mi tego nie odbierze, bo wiem, że zawsze już będziesz przy mnie.
Życzę Ci wytrwałości, Kochanie.
Bo warto.
Kocham Cię.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz