Na sinusoidzie naszego wspólnego zycia właśnie jesteśmy na szczycie. Nie wiem, czy kiedykolwiek było lepiej. I niech ta sinusoida teraz pozostanie linią prostą, funkcją rosnącą. Jest mi z Nim tak cudownie. Martwię się o Niego, bo ostatnio jest przemęczony. Ja z resztą też. Ale nigdy się bardziej nie kochaliśmy. I dlatego jestem najszczęśliwszanaświecie. Kocha mnie Mężczyzna mojego życia. Dzięki temu ono staje się lepsze.
To nic, że co dzień dzieje się coś, o co się lekko sprzeczamy. Udaje nam się zawsze wszystko załagodzić i dojść do kompromisów. I do tego jeszcze staramy się o siebie bardziej.
Postanowienia noworoczne związane z muzyką i sportem to jedno, ale postanowienie, aby ten rok był dla nas lepszy jest dla mnie najważniejsze. : )
Zrobię wszystko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz