No, to przerwałam passę 8 wpisów każdego miesiąca. W sierpniu było ich tylko siedem. Ale cóż, przez dziesięć dni byliśmy oddaleni o wiele kilometrów, więc w sumie to chyba normalne.
Jutro kolejny miesiąc uznamy za zamknięty.
Dzisiaj mnie bardzo uszczęśliwił. Gdy się pożegnaliśmy, On jednak złapał mnie jeszcze, gdy wchodziłam na osiedlę. To było dla mnie wielkim zaskoczeniem! Nigdy wcześniej nie robił tak cudownych małych rzeczy. A później już mnie nie zaskoczył, ale było mi bardzo miło, gdy natknęłam się na Niego jeszcze w połowie osiedla. :) Lubię małe gesty.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz